czwartek, 28 września 2017

Pasażerka - Alexandra Bracken

Pasażerka - Alexandra Bracken


Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki.

Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

Jedynie Etta może odzyskać pewien tajemniczy przedmiot o niewysłowionej wartości. Jeśli jej się powiedzie, zostanie odesłana do XXI wieku. Ona i Nicholas wyruszają w niebezpieczną podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu. Im bardziej zbliżają się do prawdy, tym większego tempa nabiera śmiertelna gra Ironwoodów. Etcie grozi nie tylko rozłąka z Nicholasem, ale i zamknięcie drogi powrotnej do domu… na zawsze.

~ opis wydawnictwa


piątek, 1 września 2017

Caraval: chłopak, który smakował jak północ - Stephanie Garber

Caraval: chłopak, który smakował jak północ - Stephanie Garber

Caraval: chłopak, który smakował jak północ - Stephanie Garber
Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.


~ opis wydawnictwa



Tyle dobrych recenzji tej książki do mnie docierało z yt i bookstagrama. Wszyscy ją chwalili. Nie przeczytałam żadnej negatywnej opinii a ekranizacja została tak szybko potwierdzona, więc miałam wobec niej duże oczekiwania. A dostałam bardzo średnią książkę z ciekawym pomysłem, który nie został wykorzystany.

Główną bohaterką jest Scarlet i szczerze nie wiem co o niej powiedzieć. Niczym mnie nie zachwyciła, żadna jej cecha nie była warta uwagi. Wszystko co mogło być w niej ciekawe zostało zamazane przez paniczny strach o siostrę. Nie chciała, żeby stała się jej krzywda a nie zrobiła nic żeby uciec z siostrą od ojca, który się nad nimi znęcał. Już dawno postać aż tak mnie nie denerwowała. Wszystko co robiła było tak nielogiczne. Tella nie była lepsza. Nawet nie chce mi się rozpisywać na syndromem ,, jestem piękna, ale dopiero to zauważam jak powie mi to mężczyzna".
Jedyną wartą uwagi postacią ( i jedynym powodem, dla którego skończyłam tą książkę)  był Julian. Tajemniczy, sarkastyczny chłopak, który od razu oczarował moje serce. Jedyny minus, że przez całą książkę wydaje się podejrzany a cała historia napędza to uczucie. Wie on bardzo dużo o Caravalu i jego pułapkach oraz o samym Mistrzu Caravalu a Scarlet oczywiście nie przejmuje się takimi bzdurami tylko siostrą.


Wszystkie wydarzenia kręcą się tutaj nie wokół wspaniałego show, którym podobno jest Caraval, tylko wokół Telli. Nie zapominajmy jeszcze o  strachu i niezdecydowaniu Scarlet. Oczekiwałam widowiska a dostałam zbiór bardzo przypadkowych zagadek czy też wskazówek, które jakimś cudem doprowadziły do końca gry. Naprawdę pierwszy lepszy spotkany przechodzień miał podpowiedzi , które OCZYWIŚCIE tylko Scarlet rozumiała. A ja nie widziałam  żadnego logicznego wyjaśnienia.


Książka była dla mnie katorgą i myślałam, że tego nie skończę. Tylko dzięki Julianowi się udało, ponieważ ciekawiło mnie kim naprawdę jest. Całe wyjaśnienie było dla mnie trochę spłycone i  jeśli uważnie czytacie, po połowie będziecie mogli po jego zachowaniu dużo powiedzieć. Jeszcze jedna rzecz bardzo zabolała mnie po skończeniu, mianowicie to jak wszystkie wątki zostały połączone. Czy tylko ja uważam, że to wszystko było bardzo nielogiczne i na siłę połączone?


,, Caraval " był dla mnie jednym wielkim rozczarowaniem, od fabuły po bohaterów. Widziałam w tej historii świetny pomysł, który kojarzy mi się z Cyrkiem Nocy, ale nie został w ogóle wykorzystany i zepchnięto go na tylny plan. Jedyny plus to szybkość z jaką można przeczytać tą książkę. Nie trzeba nad nią dużo myśleć i szczerze jakoś nie interesowało mnie nawet czy główne postacie przeżyją. Sama historia nie pozostawiła mnie z jakimkolwiek uczuciem. Cała książka jest dla mnie obojętna.



✮✮✰✰✰



~ Ala

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Żniwiarz: Pusta noc - Pauliina Hendel

Żniwiarz: Pusta noc - Pauliina Hendel
Żniwiarz: Pusta noc - Pauliina Hendel



Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

~ opis wydawnictwa 


Jak zapewne wiecie kocham książki o mitologi nordyckiej i greckiej i po raz pierwszy miałam okazji czytać o wierzeniach słowiańskich. Bardzo ciekawa odmiana, która pokazuje jak świetny potencjał mają te wierzenia.

Główną bohaterką jest Magda z pozoru zwykła nastolatka lecz ona jak i cała jej rodzina  wiedzą, że zwykłe bajki o duchach, demonach i widmach to nie tylko opowieści, którymi straszy się dzieci. Jej najlepszy przyjaciel i zarazem wujek Filip jest Żniwiarzem- człowiekiem, który potrafi dostrzegać potwory oraz je unieszkodliwiać. W wielu egzorcyzmach towarzyszy mu Magda, która mimo że jest człowiekiem może bez problemu dostrzegać mary. 

Muszę przyznać, bardzo polubiłam Magdę, mimo że nie potrafiła połączyć podstawowych faktów i zakochała się w pierwszym chłopaku, który był dla niej miły. Ale możemy jej to wybaczyć bo jest naprawdę sympatyczna i pomocna.  Za to Filip nadrabiał wszystko był zabawny i sarkastyczny,co sprawiło, że jest jedną z moich ulubionych postaci.
Nie zapominajmy o czarnym charakterze, który jest tajemniczy i potężny (sarkazm). Oczywiście mamy jego rozdziały i jeśli uważnie przeczytacie, gwarantuje Wam, że około 70 strony będziecie na sto procent wiedzieć kim on jest. Nie zmienia to faktu, że go lubię w prawdzie średnio rozumiem jego motywacje, ale przynajmniej umie dobrze namieszać.

Największym plusem książki są, jak już wspominałam, wierzenia słowiańskie. Wszystkie opisy egzorcyzmów i różnych obrzędów były świetne i wprowadzały mroczną atmosferę. Mam nadzieję, że  w drugim tomie bardziej skupimy się na tych wątkach bo są niesamowite.

Książkę przeczytałam w dwa dni na urlopie i choć fabuła jest bardzo przewidywalna świetnie się przy niej bawiłam. Akcja jest ciekawa i szybka ani na chwile się nie nudziłam. Bohaterowie czasem bywają denerwujący, ale jest to do zniesienia. 

Podsumowując bardzo polecam wszystkim tę książkę. Jest lekka, przyjemna i ma wiele świetnych elementów, które sprawiają, że zapada w pamięć  i niezwykle szybko się ją czyta.



✮✮✮✮✰

Dziękuje wydawnictwu Czwarta strona za możliwość zrecenzowania tej pozycji.


~ Ala



środa, 16 sierpnia 2017

CZYM JEST DLA MNIE CZYTANIE ?

CZYM JEST DLA MNIE CZYTANIE ?
Kiedyś nienawidziłam czytać. Przeczytanie lektury było dla mnie torturą. Było tak aż do pierwszej klasy gimnazjum. Wtedy wyszedł film pt. ,, Zmierzch", wszyscy go znacie. Razem z koleżankami urwałyśmy się ze szkoły i poszłyśmy do kina. W tamtym czasie film wywołał na mnie piorunujące wrażenie. Cały tydzień gadałyśmy tylko o ,,Zmierzchu'', wtedy jedna koleżanka powiedziała jedno zdanie, które zmieniło moje życie, 

,, Książka była sto razy lepsza od filmu"

Nie wiecie jak szybko poleciałam do księgarni i kupiłam wszystkie dostępne części. Tak zaczęła się moja obsesja.
Cała ta powieść była tutaj potrzebna, ponieważ jedna z najcudowniejszy osób jakie poznałam w książkowej społeczności zadała mi pytania, które z pozoru wydawały się proste lecz okazało się że ciężko przekazać takie uczucia...


Czym jest dla mnie czytanie?

Czytanie, jest dla mnie wszystkim. Nie wiem kiedy ta niezwykła czynność stała się częścią mojego życia, bez której nie umiem i nie chcę żyć. Czytanie stało się odskocznią od szarej rzeczywistości oraz schronieniem, którego wiele razy potrzebowałam. Każdy bohater stawał się częścią mnie i moim przyjacielem.  
Nie wiem czy bez czytania dałabym radę nie raz wytrzymać kilka długich tygodni w szpitalach. Myślę też, że czytanie uczyniło mnie lepszym człowiekiem, bardziej wrażliwym na innych oraz na otaczający nas świat.

Co dał mi blog?

Miejsce gdzie mogę wyrażać swoje opinie i dzielić się nimi z innymi.Pozwolił mi mieć swój głos, który przy odrobinie pracy, mam nadzieje dotrze do wielu ludzi. Pomógł mi się rozwinąć i wyjść z mojej strefy komfortu. A najważniejsze jest to, że dzięki blogu i bookstagramowi poznałam najcudowniejszych ludzi na świecie.



Dlaczego lubię czytać jako pierwsza ?

Uwielbiam czytać książki jako jedna z pierwszych z wielu powodów, największym jest przede wszystkim to, że ludzie bardzo często SPOJLERUJĄ ( zwłaszcza na instastory)  co powinno być karane grzywną. Ja rozumiem mówić o książce ale ZAWSZE TRZEBA ZAZNACZAĆ, ŻE  COŚ JEST SPOJLEREM. Kolejnym jest to, że lubię czytać książkę, przed takim bum, które najczęściej wiąże się z ekranizacją lub kiedy książka jest bardzo dobrze promowana i nagle wszyscy ją czytają, od razu odkładam taką książkę. Z tych powodów coraz częściej wybieram książki po ang, żeby być przed wszystkimi przynajmniej w Polsce ;)


Nie długo  każdy, nie tylko recenzenci będą mogli czytać jako pierwsi. Na początku września startuje niezwykła strona CzytamPierwszy.pl .










Koniecznie zostawcie na stronie swoje e-maile aby być pierwszymi którzy przeczytają nowości ✨



~ Ala

czwartek, 22 czerwca 2017

Wszyscy patrzyli nikt nie widział - Tomasz Marchewka

Wszyscy patrzyli nikt nie widział - Tomasz Marchewka


Jeżeli boisz się ryzykować, nawet nie siadaj do gry.
Hausenberg to miasto, które nie ma litości dla słabych. Sposobów, żeby cię przerobić, jest wiele: kieszonkostwo, obijana albo stara dobra szulerka. Lecz jeśli jesteś charakterny i nie boisz się grać o wysokie stawki, będziesz zachwycony!
Slava, młody, szatańsko zdolny szuler, wyznaje jedną zasadę – jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć. A jego cel jest prosty: pokazać wszystkim, że to on jest w Hausenbergu numerem jeden. Niestety, wybrał sobie fatalny moment, bo nie jest jedynym w mieście, który ma poważne plany. Na domiar złego właśnie skrewił długo szykowany przekręt. Z pomocą przychodzą mu starzy kompani: zabójca Nino i Petr, samozwańczy król złodziei. Żaden z nich nie podejrzewa, że już wkrótce przyjdzie im się zmierzyć z bardzo mocnym graczem. I postawić wszystko na jedną kartę.

~ opis wydawnictwa SQN


Zacznijmy od tego, że książka niesamowicie mi się spodobała, czego się nie spodziewałam. Wiem, że opis jest dość zagadkowy ale też sama nie chce wiele mówić o fabule. Jest to jedna z tych książek gdzie czym mniej wiesz tym lepiej się ją czyta.

Historia skupia się na trójce szulerów Slavie, Nino i Peterze, którzy kochają niewykonalne plany, ryzyko oraz hazard. Zresztą jak każdy w Hausenberg. Oprócz tej trójki poznajemy wielu graczy (bohaterów), którzy w taki czy inny sposób wpływają na cały plan głównych bohaterów. Przez co dostajemy rozdziały grubych ryb miasta, bankierów, szulerów, płatnych zabójców  i choć nie wszyscy zdają się zdawać z tego sprawę zostali wplatani w przekręt jakiego jeszcze Hausenberg nie widział.





Taki zabieg sprawił, że książkę niesamowicie się czytało i ciężko było ją odłożyć. Z każdym rozdziałem musiałam się zastanowić jaki ma to wpływ na całość a pod koniec i tak okazało się, żę wszystko źle obstawiłam. Marny byłby ze mnie szuler. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.

Wielkim plusem całej książki jest hazard i oczywiście pozornie niewykonalny plan. Nie wiem dlaczego, aż tak lubię takie rzeczy bo w gry karciane jestem raczej kiepska ale takie motywy niesamowicie mnie fascynują. Moje ulubione filmy to Włoska robota,  Ocean eleven , 21 i szczerze nie wiem jak to o mnie świadczy. Książka jest pełna opisów trików karcianych, gier i sposób oszukiwania co sprawia, że wydaje się niesamowicie prawdziwa i sprawia, ze sami zaczynamy obstawiać, kto wygra. 



,, - Świat chce być oszukiwany ....- zaczął uroczyście.
    - ... więc niech będzie!- chórem dokończyli Nino i Petr." 



,, Wszyscy patrzyli nikt nie widział "  zrobiło na mnie cudowne wrażenie a jeszcze dołożyć do tego, że jest to debiut. Nie mogę uwierzyć, że w pierwszej książce można stworzyć tak ciekawy i oryginalny świat pełen hazardu, oszustwa, alkoholu, ostrego języka oraz niekoniecznie dobrych postaci. Książka ma niezwykły klimat, który bardzo szybko udziela się czytelnikowi. 
Naprawdę warto zapoznać się z tą pozycją i nie zniechęcajcie się po pierwszym rozdziale może jest troszkę dziwny ale reszta książki bardzo szybko to nadrabia.

✯✯✯✯✰


Bardzo dziękuje Wydawnictwu SQN  za możliwość przeczytania ksiażki 






~ Ala


sobota, 29 kwietnia 2017

THE CALL: WEZWANIE - PEADAR O' GUILIN

THE CALL: WEZWANIE - PEADAR O' GUILIN
THE CALL: WEZWANIE - PEADAR O' GUILIN



Dawni mieszkańcy Irlandii nigdy nie dowiedzieli się jaką tragedie spowodowali. Wygnali naród Sidhe do Szaroziemi, krainy pozbawionej koloru, pełnej potworów i innych okropieństw. Teraz Sidhe zabierają ludziom coś cennego: ich dzieci. Każdy nastolatek zostaje zabrany do Szaroziemii gdzie spędza w czasie ludzkim trzy minuty i cztery sekundy lecz w rzeczywistości wroga praktycznie cały dzień . W tym czasie muszą przeżyć w krainie pełnej prześladowców, którzy tylko pragną ich zabić i torturować. 

Przeżyłbyś wezwanie ? 


piątek, 28 kwietnia 2017

ANDUMENIA: PRZEBUDZENIE - MONIKA GLIBOWSKA

ANDUMENIA: PRZEBUDZENIE - MONIKA GLIBOWSKA






Generałowie Andumeni po ciężkiej i wykańczającej cały kraj oraz ich samych wojnie, zostają uśpieni. Ze strachu królowej czy też może  mędrców? Nikt dokładnie nie wie ale decyzja została podjęta. Za pomocą potężnej magii mędrcy uśpili generałów, a zostaną obudzeni gdy Anduminia znów będzie ich potrzebować. Po prawie stu dwudziestu latach, wojownicy znów są potrzebni gdyż zbliża się kolejna wojna.




Jak zapewne wiecie, średnio przepadam za polskimi autorami. Nie wiem czy zraziłam się lekturami, czy po prostu wszystko co przeczytałam od rodzimych autorów jakoś nie przypadło mi do gust.  Nie lubię od razu odrzucać książek ale po przeczytaniu opisu miałam duże obawy. Mimo wszystko nie była to tak zła decyzja.



Jedną z głównych bohaterów jest May Verteri, najbardziej denerwująca kobieta w dziejach literatury. Naprawdę, nie przesadzam. Jest ona najpotrzebniejszym generałem wszech-czasów i przerosła swoją mistrzynie, byłą władczynie generałów. Po przebudzeniu przez większość książki musimy znosić jej humorki i zachowanie, które zazwyczaj kończy się czyjąś śmiercią, ale ją i tak to nie obchodzi... Wszyscy jej tam pobłażają i uważają za boginie. Owszem jest inteligentna, potężna ale bardzo niesubordynowana . Zaczęłam ją tolerować  dopiero pod koniec książki bo zaczęła się trochę zmieniać,  ale później wszystko zepsuła. Nie będę mówić o tym, ponieważ jest to spojler ale ostania strona naprawdę mnie zszokowała. Mam nadzieję, że May ma jakiś szatański plan i to wszystko odkręci. 

O Albinie nie ma co dużo mówić. Jest byłym May i to chyba jego największe osiągnięcie a jest jeszcze władcą wszystkich generałów  ale co z tego jak TAM KAŻDY ROBI CO CHCE A ZWŁASZCZA MAY! 

A o reszcie generałów  nie mam jakiegoś złego zdania, są raczej bardziej rozsądni i mniej irytujący od wyżej wymienionej dwójki i na pewno zabawniejsi.

Najbardziej z postaci polubiłam pokojówkę May, Megellin. Jest miła i uprzejma a tego brakuje postaciom w tej książce.






Początek ,,Andumeni", był delikatnie mówiąc, nudny. Praktycznie przez 400 stron  nic ciekawego się nie dzieje. Nie licząc kilku załamań nerwowych, niesubordynacji do wszystkich reguł i innych dramatów May. A to akurat najmniej mnie interesowało. Później gdy zaczyna się ciekawsza akcja i jest pełno intryg, morderstw, zagadek robi się bardzo ciekawie i nerwowo. Muszę przyznać, że dość dobrze rekompensuje to początek i książkę naprawdę przyjemnie się czyta. 




Oczywiście nie można zapomnieć że autorka ,,Andumenii" jest laureatką konkursu literackiego w wydawnictwie Czwarta Strona i co z tego wynka jest to debiut autorki. Muszę przyznać, że dużo spodziewam się po następnych częściach.





Podsumowując książka była raczej średnia ale kiedy przebrnęło się przez 400 stron robiło się lepiej. Wciąż brakuje mi dużo wyjaśnień i lepszego rozwinięcia niektórych wątków,ponieważ bardzo ciekawi mnie rola mędrców w tym wszystkim, a zostali spędzeni na plan boczny. Dla mnie największym problemem tej książki jest to, że  wszystko skupia się wokół May. Wszystko co się działo w ten czy inny sposób było z nią związane. Mimo wszystko chciałabym przeczytać następną część bo zakończenie było szokujące.

 

✮✮✩✩✩

 

Bardzo dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za możliwość przeczytania tej książki. 



~ Ala

wtorek, 21 marca 2017

mleko i miód - rupi kaur

mleko i miód - rupi kaur





kto by pomyślał, że kiedyś pokocham wiersz
dawniej
był dla mnie pustymi słowami
ludzi którzy nie potrafią napisać  powieść
stworzyć potężnego świata oraz myślących bohaterów  
ich dzikich przygód w odległych krainach 
teraz
jeden tom poezji zmienił wszystko
oplótł moje serce wierszami
masą wierszy które wplatają się w jego strukturę
i tam zostają 
mleko i miód  razem połączanie słodkości
ale w tych wierszach tego nie znajdziemy
znajdziemy natomiast prawdę 
o cierpieniu 
kochaniu 
zrywaniu 
i gojeniu 
każdy z nas zna te emocje 
są z nami przez całe życie 
przeplatając się wzajemnie 
nie możemy od nich uciec
nie lubimy o nich mówić 
bo łatwiej kryć nasze dusze i emocje za kamiennymi maskami
dlatego rupi kaur przyszła nam z pomocą 
by pokazać nam że życie jest jednocześnie pełne cierpienia i miłości
nauczyć się że aby czuć się wolnym nasze umysły też muszą być wolne 
potrzebujemy mówić o naszych problemach
każdy wraża je inaczej 
ale najpiękniejszą formą są wiersze
pełne emocji 
nie rymowane 
lecz pełne pasji 
i oddania sztuce
razem z rupi uczmy się kochać
nasze ciało
ludzi wokół nas
samotność
książki
życie
włosy na ciele 
a zwłaszcza samych siebie
poezja
wdarła się w moje serce
i pasuje tam jak części
których zawsze brakowało
w moim mechanicznym sercu 


✮✮✮✮✮✨

Długo zastanawiam się jak pokazać Wam moją miłość do tego zdumiewającego tomiku poezji i wreszcie dzięki niezwykłej Natalii która tworzy #nierecenzje doznałam olśnienia. Dziękuje kochana <3 Mam nadzieję, że tak forma Wam się spodoba i dzięki niej sięgniecie po te wiersze. Ja swój tomik 4 razy już przeczytałam i mimo, że tłumaczenie jest bardzo dobre w oryginale te wiersze wywarły na mnie piorunujące wrażenie i bardziej je polecam. 
Koniecznie napiszcie mi co myślicie o mleko i mód 


miłego dnia 


 ~ Ala

Copyright © 2016 Fangirls Polska , Blogger