Każdy z nas uwielbia to uczucie gdy dowiadujemy się, że nasza ukochana książka zmienia się w film. Później wybierają świetnych aktorów. Zwiastun wygląda pięknie, a później rozpacz bo ekranizacja okaże się beznadziejna. Oczywiście nie wszystkie adaptacje filmowe są takie złe np. Gwiazd Naszych Wina , Igrzyska Śmierci , Hobbit są świetne. Są też takie które możemy znieść np. Zbuntowana czy Więzień Labiryntu . Ale niestety są ekranizacje, po których mamy ochotę zabić reżysera lub scenarzystę czy kogokolwiek. Osobiście znam dwie ekranizacje, które tak bardzo kują w oczy i o ironio są to pierwsze cześci tak świetnych serii. Pierwszym filmem jest ekranizacja jednej książki z najbardziej epickiej serii Ricka Riordana a mianowicie ,,Percy Jackson i bogowie olimpijscy złodziej pioruna". Jest to jedna z pierwszych serii jakie przeczytałam i sprawiły że zakochałam się w książkach. Noo i oczywiście Percy, który w dalszym ciągu jest jednym z moich ulubionych postaci raze...