piątek, 31 lipca 2015

JEDYNA - KIERA CASS

JEDYNA - KIERA CASS
Jedyna jest trzecim tomem serii opowiadającej o Americe Singer. Powieść kontynuuje historię z drugiego tomu. W pałacu pozostały już tylko cztery dziewczęta. Walka o serce księcia zbliża się do końca, za to sytuacja w kraju jest coraz bardziej napięta. Eliminacje ze względu na państwo i niepokój wśród rebeliantów muszą się jak najszybciej zakończyć lecz czy America i Maxon są pewni swoich uczuć ?

       ,, To nie będzie: Żyli długo i szczęśliwie. To będzie o wiele więcej. "


 Przeczytanie tej książki było dla mnie nie lada wyzwaniem. Dwa razy próbowałam się za nią zabrać, ale Ami tak mnie denerwowała,że po rozdziale musiałam ją odkładać. Jej niezdecydowanie było, po dwóch tomach już irytujące, gdy wkońcu stwierdza, że kocha Maxona uważa, że nie powie mu tego! Chyba nigdy nie miałam tak, że główna postać wzbudzała we mnie taki gniew. Ami oprócz tego, że jest najbardziej nie zdecydowaną osobą świata, to każda jej decyzja kończyła się czymś strasznym. Wszystkie jej zachowania były poprostu głupie i nie przemyślane. Ale i tak najlepsze było to, że obrażała się na Maxona z byle powodu.(Nie mogę pojąć co Maxon w niej widzi.) Wątek z Aspenem, o którym Ami planuje powiedzieć od początku książki non stop jest przez nią spychany na boczny plan, aż w końcu Maxon się dowiaduje (I wtedy powinien ją rzucić). Ale i tak wiedzieliśmy, że i tak wybierze ją ( jest w białej sukni na okładce). Natomiast wątek z rebeliantami był dla mnie wogóle idiotyczny. Nie rozumiem po co zostali wprowadzeni skoro i tak nic nie zmieniali. Uważam, SPOJLER ! że byli w tej książce tylko po to by zabić króla !!!!!!
i aby dodać książce dramatyzmu.
W którymś momencie kiedy zaczęłam ignorować zachowanie Ami, książka stała się zabawna. Niektóre sytuacje były po prostu komiczne. 
Nadal uważam, że lepiej by było gdyby to wszystko skończyło się w pierwszym tomie. Cała opowieść jest niepotrzebnie rozciągnięta.
Mimo to książkę bardzo szybko się czyta ( ignorując zachowanie Ami) i gdy się już ją czyta chce się dowiedzieć jak się skończy. Bardzo brakowało mi opisów całego świata. Dostawaliśmy niewiele strzępów informacji o wszystkim, a osobiście uważam, iż książka powinna trochę bardziej na tym się skupić niż na Ami. 
Ogólnie miło się czytało lecz na razie napewno nie wezmę się za Następczynie
Książka ma w sobie elementy baśniowości ale wydaje mi się, że jest bardziej dla młodszych czytelników. Zwłaszcza dziewczyn, które marzą o księciu z bajki.

 5/10



                                                                               
                                                                                                            ~ Ala

niedziela, 26 lipca 2015

ME AND EARL AND THE DYING GIRL - JESSE ANDREWS

ME AND EARL AND THE DYING GIRL - JESSE ANDREWS
Me and Earl and the Dying Girls opowiada historię Grega Gainesa, który uważa, że przyjaciele są nie potrzebni i nie lubi angażować się w życie społeczne. Jego największą pasją jest kręcenie filmów w tym pomaga mu jego współpracownik Earl, który jest czymś w rodzaju przyjaciela. Życie Grega było spokojnie dopóki jego mama nie poprosiła go aby spędził trochę czasu z chorą na raka Rachel. Dla świętego spokoju zgadza się i to stało się przyczyną katastrofy w jego życiu.W szkole mówiono, że jest jej chłopakiem ale najgorsze było gdy jedna z koleżanek zasugerowała aby Greg i Earl zrobili film dla Rachel.


“When you convert a good book to a film. stupid things happen” 



Przed przeczytaniem jej niewiele wiedziałam o fabule tej książki natomiast słyszałam, że jest niesamowicie zabawna. Jakoś nie rozumiem czemu ludzie tak uważają. Owszem Greg miał nieraz jakieś dobre teksty i powiedział coś śmiesznego ale nie było to coś rewelacyjnego, może ma to związek z tym, że jest po angielsku, w każdym razie ja przez całą tą książkę się nie zaśmiałam. Główny bohater raczej nie wzbudził mojej sympatii, wręcz mnie denerwował. Jego zachowanie było poprostu głupie i dziecinne. Nie mogę pojąć jak mógł się zgodzić spedzać czas z Rachel, ledwie ją znał, bo mama mu tak kazała i inaczej dostałby szlaban. Tak samo sprawa z filmami, których nie chciał nikomu pokazywać. Przez całą książkę Greg nie umie powiedzieć co myśli ani sam podjąć decyzji. Earl (współpracownik) za to był jego przeciwieństwem wiedział co chce i odrazu łatwiej go było polubić niż Grega. A propo, kolejna rzecz którą zdenerwował mnie Greg było to, że dopiero pod sam koniec powiedział, że Earl jest jego przyjacielem, przez całą książkę mówił o nim jako współpracowniku. Umierająca dziewczyna czyli Rachel raczej nie miała dużego udziału w akcji, lecz miała coś w sobie co bardzo polubiłam, oraz miała niezwykły wpływ na to jak pod koniec zmienia się Greg.
Jednak największym minusem jest brak jakiejś konkretnej fabuły, przez większość książki poznajemy całą przeszłość Grega i trochę Earla lecz praktycznie nic o Rachel.
Mimo iż książka średnio mi się podobała jest bardzo prawdziwa, ukazuje normalne życie oraz bardzo szybko się ją czyta. 

  5/10 

P.S. W tym miesiącu w kinach ukazała się ekranizacja tej książki lecz w Polsce aby obejrzeć film musimy poczekać aż do października                                                                



  ~ Ala

sobota, 25 lipca 2015

CYRK NOCY - ERIN MORGENSTERN

CYRK NOCY - ERIN MORGENSTERN
 Cyrk Nocy kupiłam już bardzo dawno temu, lecz nie mogłam się przekonać, aby ją przeczytać. Kiedy wkońcu ją zaczęłam okazało się, że jest to niesamowita powieść.
 Z tyłu okładki możemy przeczytać, iż jest to magiczna historia miłosna, trochę się z tym nie zgadzam. Według mnie jest to bardziej historia o najbardziej zjawiskowym cyrku, który został założony aby odbył się w nim magiczny pojedynek głównych bohaterów oraz osób powiązanych z cyrkiem. 
Główne postacie to Celia i Marco obydwoje są czarodziejami, którzy zostali ze sobą złączeni do wzięcia udziału w pojedynku, którego zasad nie znają ale później ta więź sprawia, że jedno nie może żyć bez drugiego. 
Chandresh, ktory słynie z ekstrawaganckich sztuk, teatrów i niezwykłych kolacji o północy, pragnie stworzyć coś jeszcze bardziej ekstrawaganckiego i okrytego tajemnicą. Z pomocą wyselekcjowanych ludzi tworzy nowy projekt o nazwie Le Cirque des Reves (Cyrk snów)
 Później po kilkunastu lat nauki magii Celia i Marco zostają zatrudnieni w tym cyrku.
 Nie jest to zwykły cyrk, gdyż otwarty jest tylko w nocy i panują tam tylko czarno-białe barwy. Pojawia się naglę i tak samo znika, bez zapowiedzi. Cały cyrk nie składa się z jednego namiotu lecz z kilkuset, w których każdy znajdzie coś dla siebie.  W miarę gdy akcja się rozkręca poznajemy więcej postaci np. Gizmo i Szkraba (bliźnięta), Baileya oraz założycieli cyrku, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że ten cyrk skrywa wiele magicznych tajemnic. 


Książka ta jest niezwykle wyjątkowa. Jest pełna tajemnic i magii. Jest ona pisana z perspektywy wielu osób, które przeważnie są lub będą połączone z cyrkiem. Wszystkie postacie są niesamowicie wykreowane, są tajemnicze i ciężko jest je rozgryźć co świetnie pasuje do całej atmosfery cyrku.
Najbardziej mnie w tej książce zachwycił sam cyrk. Po skończonej lekturze marzyłam aby taki odwiedzić. Opisy tych wszystkich namiotów, były po prostu nie wyobrażalne. 
Akcja jest naprawdę zawiła i ciężko stwierdzić co się dalej wydarzy lecz jakaś konkretna akcja zaczyna się dopiero pięćdziesiąt stron przed końcem co było dość denerwujące. Wielkim minusem tej książki jest narrator trzecioosobowy, nie mogłam się przestawić w związku z czym czułam straszny niedosyt. Nie wiedziałam co myślą bohaterowie lecz po jakimś czasie przestało mi to aż tak bardzo przeszkadzać. 
Ale powiem, że powodem dla którego najbardziej spodobała mi się ta książka były krótkie rozdziały, które opisywały sytuacje w taki sposób jakbyśmy to my (czytelnicy) np. stali w kolejce po bilety lub odwiedzali któryś namiot. Cały ten pomysł niezwykle mi się spodobał. 
 Ogólnie uważam, że książka ma w sobie coś magicznego i napewno jest warta przeczytania, lecz nie polecam jej osobom, które lubią wartką akcję.
                                                       
                                                          Ocena: 7/10
 





czwartek, 23 lipca 2015

OPENER FESTIVAL 2015

OPENER FESTIVAL 2015
Hey ;) Wiem, że długo mnie nie było ale Opener, weekendy u znajomych oraz praca całkowicie mnie wciągnęły (Naprawdę potrzebowałam trochę odpoczynku od wszystkiego), więc od tego tygodnia blog znów odżywa.
Na przeprosiny trochę zdjęć z Openera ;)









Copyright © 2016 Fangirls Polska , Blogger